| Odszedł Tomas "Hibi"
Matejicek" (5.8.1978 - 10.10.2009)
To informacja którą naprawdę nie wiem
jak zacząć.
Ciężko.
Kiedy w sobotę wieczorem stawiałem na naszej stronie info o
rozstrzygnięciu konkursu na reportaż komiksowy o Polsce i Czechach,
dostałem sms-a, że odszedł Tomaš "Hibi" Matějíček
(5.8.1978 - 10.10.2009). Miał byc w jury oceniającym prace,
ale choroba już mu na to nie pozwoliła.
Hibi był propagatorem komiksu w Czechach, kuratorem, scenarzystą,
założycielem i dyrektorem programowym międzynarodowego festiwalu
komiksu w Pradze KOMIKSFEST!, prezesem stowarzyszenia dla wspierania
komiksu SEQENCE. Był tez kimś w rodzaju "puchatkologa".
Po czesku Kubuś Puchatek to Medvídek Pú.
To jedna z osób bez której projekt Centrala
by nie zaistniał. Pomagał nam przy organizacji czeskich wystaw,
odwiedził nas w Poznaniu na Centrali poświęconej czeskiemu komiksowi
historycznemu. Dzięki jego inicjatywie od trzech lat jeździmy
na KOMIKSFEST! z projektami komiksowymi.
Poznaliśmy się w "realu" podczas
jego pobytu w Poznaniu. Po wernisażu i spotkaniu w "Meskalu"
pokazywał mi swoje projekty komiksów, które robił dla organizacji
pozarządowych. Powiedziałem, że mi się nie podobają. Nie przepadał
za piwem, jak już, wolał wino. Kiedy przyniosłem butelkę powiedział,
że smakuje jak rozpuszczona aspiryna.
Osobiście był wyjątkową postacią - strasznie
pracowity, obrotny, konkretny, ale też pełen dystansu do tego
wszystkiego. Kiedy się widywaliśmy zawsze pełno było różnych
pośpiechów organizacyjnych. Hibi łączył wiele światów. Znał
robotę aktywisty bardzo dobrze. Kiedyś śmialiśmy się, że to
profesja podobna do funkcji mostu - łączy się brzegi, ale wszyscy
po tobie depczą. I pokazał mi pierwszy wydany w Mongolii komiks.
O Czyngishanie. Przywiózł go stamtąd.
Ostatni jego opis na profilu skypa: Malá vana je protimluv.
Mała wanna to sprzeczość. (ms)
|