powrót do aktualności

RELAKSUJĄCE BLUZGI

Druga część Eryka klimatem nawiązuje raczej do czasów „Produktu”, niz do pierwszego złagodzonego albumu. Filip Myszkowski czuje się pewnie trochę swobodniej, kiedy tu i ówdzie może porzucać sobie mięsem. Widać to chociażby w dialogach. Mamy tu nawet próbki gwary wielkopolskiej wciśnietej w usta braci Hadziajów. Dodatkowym smaczkiem są autotematyczne wtręty. W krainie zamieszkiwanej przez Emilię, Tanka i Profesora krążą gry komputerowe i komiksy o ich przygodach, oczywiście nie autoryzowane przez nikogo z załogi.
Żeby połapać się o co chodzi w „Ostatnim Szramie 2”, nie musimy znać wcześniejszego albumu. Szrama po odsiadce w więzieniu zostaje opętany przez niezdarnego demona Lepskatora i razem planują zemstę na Emilii i spółce. Fabuła nie jest skomplikowana, bo i nie o to tutaj chodzi. Rzecz jest typowo relaksująca i taką funkcję ma spełniać. Dużo akcji, poscigów i humoru. Myszkowski stara się tworzyć tzw. komiks środka. Biorąc pod uwagę powyższe spostrzeżenia i dopieszczony rysunek, raczej mu się udaje. Momentami rysunek jest dopieszczony aż nadtto. Sama kreacja świata jest swoista i oryginalna (takie cyber fantasy), ale autor cierpi na horror vacui i napycha kadryn po brzegi, a to potrafi zmęczyć wzrok.U Myszkowskiego daje się tu zauważyć wpływ mangi. Zresztą nie tylko w kompozycji. Twarze bohaterów czy wielkie roboty zdają się tę tezę potwierdzać.
W porównaniu do poprzedniego tomu, drugi Eryk wypada lepiej. Teksty o winie owocowym, kilka bluzg w odpowiednim kontekście zdecydowanie pasują do tej serii.

Sebastian Frąckiewicz
LAMPA numer 1 (10) styczeń 2005
www.lampa.art.pl

Filip Myszkowski
Eryk - ostatni Szrama 2
64 str. cz.-b., okładka kolorowa
format A4
wyd. Zin Zin Press
Poznań 2004
cena: 14,90 zł