PIĄTE WARSZAWSKIE SPOTKANIA KOMIKSOWE, 19 MARCA 2005
|
 |
|
|
Stołeczna impreza obchodziła mały jubileusz. W 2001 r. grupa warszawskich fanów
narysowanych historii z Centrum Komiksu z Andrzejem Gratą na czele, zorganizowała
pierwsze WSK w domu kultury na ul. Łowickiej. Już następnego roku impreza przeniosła
się do budynku byłego kina Grunwald, przy ul. Niepodległości i zagościła tam
- mimo pewnych perturbacji - na stałe.
Piąta edycja Warszawskich Spotkań Komiksowych stała pod znakiem polskich premier.
Sądząc z ilości sprzedanych na imprezie egzemplarzy i z kolejek ustawiających
się po autografy największymi przebojami jednodniowego festiwalu komiksu w stolicy
były albumy Tadeusza Baranowskiego (do zmienionych przez artystę scenariuszy
Jeana Dufauxa) „O zmroku” (wyd. Kultura Gniewu) opisujące perypetie dwóch pechowych
wampirów Szlurpa i Burpa oraz „Esencja” Krzysztofa Gawronkiewicza do scenariusza
Grzegorza Janusza. Ten ostatni album ukazał się w styczniu br. na rynku francuskim.
Projekt „Esencji” zwyciężył w pierwszym europejskim konkursie komiksowym
zorganizowanym przez wydawnictwo Glenat i telewizję Arte. Autorzy odebrali nagrodę
i po raz pierwszy obejrzeli swe dzieło w formie wydrukowanego albumu podczas
tegorocznego festiwalu komiksu w Angouleme. Polska edycja ukazała się nakładem
wrocławskiej Mandragory. Oba albumy wydano w eleganckiej formie, w twardych oprawach,
na kredowym papierze, a ich cena nie przekraczała 30 zł.
Z polskich premier warto jeszcze odnotować album Ryszarda Dąbrowskiego „Likwidator & Zielona
Gwardia”. Wydawcy (Zin Zin Press) nie pozwolono sprzedawać tego tytułu
na imprezie, gdyż umowa pomiędzy organizatorami WSK, a właścicielem obiektu,
w którym festiwal się odbywał (wojskiem) przewidywała zakaz rozpowszechniania
materiałów o treściach anarchistycznych, antypaństwowych, antyrządowych, antywojskowych
i antyreligijnych, na których to treściach opiera się w dużym stopniu fabuła
Likwidatora. Wydawca wraz z autorem sprzedawali komiks z samochodu przed wejściem
do budynku. O lepszej reklamie trudno marzyć.
Poza wspomnianymi albumami ukazał się też nowy tom przygód Jeża Jerzego („Ziom”,
wyd. Egmont), a ten sam wydawca zaprezentował ekskluzywny album Jeana Moebiusa
Girauda, gwiazdy światowego komiksu z Francji, „Feralny Major”. Warto wspomnieć
też o komiksie fantasy Adrana Madeja „Misja” (wyd. Kultura Gniewu), znanym od
lat z niedokończonych wersji publikowanych na łamach prasy. Mandragora pokazała
zbiorowe wydanie „48 stron” Adlera i Piątkowskiego w twardej oprawie, uzupełnione
o kilka krótkich fabuł, a krakowski Atropos pokazał polskie tłumaczenie poematu
Neila Gaimana „Melinda” z ilustracjami Dagmary Matuszak.
Nie należy zapominać o premierach trzecich numerów dwóch magazynów komiksowych:
krytycznych „Zeszytów Komiksowych” oraz wypełnionego krótkimi formami komiksowymi
„Com X-a”.
Zaskoczeniem była nieobecność wśród wydawców przedstawicieli krakowskiego POST-u
oraz wydawców i autorów „Westerplatte - Załogi śmierci”.
W spotkaniach z publicznością uczestniczyła czołówka polskich twórców komiksu,
oprócz wspomnianych już wyżej, także Michał Śledziński, Karol KLR Kalinowski,
Jacek Frąś, Krzysztof Ostrowski, Jakub Rebelka, Piotr Kowalski, autorzy „Odmieńca”.
Można było też spotkać się z klasykami rysowanych opowieści: Szarlotą Pawel i
Jackiem Rodkiem.
Mateusz Szlachtycz realizował podczas imprezy materiały do nowego cyklu programów
o komiksie, który będzie się ukazywał od kwietnia br. w nowym paśmie TVP Kanał
Kultura. Każdy z odcinków, emitowanych dwa razy w miesiącu, ma trwać 25 minut.
Trzeba zaznaczyć, że na WSK obecnych było kilka stacji telewizyjnych i radiowych
oraz wielu dziennikarzy prasowych.
Zaobserwować się dało fakt, że wydawcy coraz częściej publikują albumy w eleganckiej,
twardej oprawie, przeznaczone bardziej dla kolekcjonerów, niż przeciętnych czytelników.
Spadła ilość premier, ale znacznie wzrosła ich jakość. Największe emocje wzbudzały
komiksy krajowych autorów.
Imprezę, na którą wstęp po raz pierwszy był wolny, odwiedziła podobna co przed
rokiem ilość około tysiąca fanów obrazków z dymkami. Oprócz wspomnianych tytułów
mogli wybierać w dziesiątkach wydawnictw fanzinowych i tysiącach tytułów archiwalnych
z całego świata dostępnych na kilkudziesięciu stoiskach.
z Warszawy
Witold Tkaczyk