KOMIKS SZTUKĄ JEST I BASTA
4 czerwca w Krakowie w ramach Festiwalu Literatury Popularnej POPLIT w dyskusji
o takim tytule wzięli udział dr Jerzy Szyłak, Szymon Holcman, Witold Tkaczyk
(prowadzący) i Maciej Parowski. Punktem wyjścia do tego szeroko zakrojonego tematu
stało się odniesienie do nieustającego od lat pytania krytyków i dziennikarzy
zadawanego twórcom komiksu, czy komiks jest sztuką, czyli tylko pospolitą rozrywką
niewysokich lotów.
Dr Szyłak stwierdził, iż lekceważące odnoszenie się krytyki do komiksu wywodzi
się jeszcze z lat 20. XX wieku, kiedy to wraz z pojawieniem się awangardy
w sztuce, krytycy odrzucili i negowali wszelkie dokonania artystyczne nie będące
w związku z tym kierunkiem. Mimo faktu, iż awangarda (w rozumieniu sztuki, bez
dzieła sztuki, konceptualizmu, instalacji itp. - dop. wit) straciła już zupełnie
na zanczeniu i stała się niewiele wartym uwagi marginesem sztuki, nadal w krytyce
artystycznej pokutują wartościowania ukształtowane prawie 100 lat temu.
Krytyka Zachodnia zaczęła po latach uświadamiać sobie znaczenie artystyczne
takich komiksów jak Krazy Kat, czy Little Nemo, nie wspominając już o współczesnych
dokonaniach komiksu (Bilal, Moebius, Miller, Bisley, Sienkiewicz, Moore, Spiegelman,
Peeters, nurt undergroundu).
Parowski podkreślił, iż komiks jako sztuka dysponuje znakomicie wykształconym
i doskonalonym przez dziesięciolecia językiem, który potrafi wyrazić emocje i
problemy trudne do przekazania innymi środkami wyrazu, niż obraz i tekst. Inną
sprawą jest nieznajomość tego języka przez osoby zajmujące się krytyką gatunku.
Podniósł też problem konkurencji i konfliktu interesów w walce o rynek, dotacje,
estymę, toczone pomiędzy twórcami i promotorami różnych dziedzin sztuki.
Holcman zauważył, że ilość publicystów i recenzentów zajmujących się tematyką
komiksu w mediach systematycznie rośnie i są oni coraz lepiej przygotowani merytorycznie.
Polemizował z tezą zawartą w haśle dyskusji, twierdząć, że większość ukazujących
sie komiksów, podobnie jak to jest w wypadku książek i filmów, to niewiele warte
pozycje. Szyłak ocenił, że tylko 5% z ukazujących się na świecie komiksów, to
utwory znaczące.
Parowski przypomniał historię odnoszenia się mediów w PRL-u i w Polsce po 1989
roku do komiksu. Od niezrozumienia i totalnego ataku na gatunek, poprzez jego
tolerowanie, aż do pewnego stopnia akceptacji. Komiks jako zjawisko pozostaje
pod coraz większą uwagą badaczy naukowych, o czym świadczą powstające na jego
temat prace magisterskie i doktorskie.
Dyskutanci jednogłośnie skrytykowali pojęcie „graphic novel” (opowieść graficzna)
jako ukłute doraźnie w celu nadania powagi gatunkowi i oddzielenia pewnej jego
części od „niepoważnego” terminu „komiks”, kojarzonego z rozrywką na niskim
poziomie, żartem, prostackim humorem (komizmem). Dr Szyłak ironizował, że trudno
zarzucać komiksowi to, iż jest wałaśnie komiksem. Parowski powoływał się na opinię,
że komiks jest oceniany jako ułomne kino (bo się nie rusza, nie ma dźwięku, itp.),
wynikającą z niezrozumienia istoty i odrębności gatunku. Akcentował, że właśnie
komiks, obok kryminału i literatury fantastycznej, a obecnie obok gier komputerowych
- opartych zresztą na popularnych komiksach i literaturze - jest gatunkiem najbardziej
chłoniętym przez młodych ludzi, dostarczającym największych emocji, odzziałującym
na ich wyobraźnię.
Od kilku lat w Polsce wydaje się kilkadziesiąt komiksów miesięcznie. To spora
liczba, jeśli pamietać, iż jeszcze 10 lat temu tych tytułów był o co najwyżej
kilka. Wydawane są komiksowe arcydzieła i komiksy ważne dla rozwoju gatunku.
Rośnie wiedza na ich temat, problem podejmują media. Holcman stwierdził, iż tylko
dzieła pokroju „Mausa” mogą stanowić o zmianie wizerunku komiksu i postrzeganie
go jako sztuki.
Komiks bywa sztuką, stwierdzono w podsumowaniu dyskusji, co nie różni go specjalnie
od pozostałych dziedzin artystycznej wypowiedzi. Problemem jest tylko to, iżby
ta opinia przebiła się do swiadomości ogółu.
Spotkanie dobyło się w Teatrze Łaźnia Nowa na Osiedlu Szkolnym w Krakowie -
Nowej Hucie. (wit)
Szymon Holcman - krytyk, publicysta, współpracuje
z „Przekrojem”, „Nową Fantastyką”, „Ha!art”.
Dr Jerzy Szyłak - teoretyk komiksu, także czynny
scenarzysta, pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego, autor kilku książek o
komiksie, w tym pracy habilitacyjnej.
Witold Tkaczyk - krytyk, publiysta, dziennikarz,
wydawca komiksów, założyciel i wydawca magazynu Komiksów AQQ.
Maciej Parowski - publicysta, krytyk komiksowy i
filmowy, scenarzysta, związany od początku z magazynem „Fantastyka” (obecnie „Nowa fantastyka”), redaktor naczelny „Czasu fantastyki”.